Jak poradziliśmy sobie z jedną z najbardziej kapryśnych SCANII

Klient zadzwonił do nas z prośbą o pomoc – twierdził, że jego Scania Euro 4 ma problem z EGR-em. Na miejscu jednak okazało się, że… to wcale nie Euro 4, tylko Scania Euro 5 XPI 360 12,7L ze sterownikiem EMS S7 (produkowanym tylko przez 2-3 lata, krótka seria).

betoniarka scaniascania euro 5 xpi ems s7scanii

Ten konkretny model nie cieszył się dobrą opinią, bo była to jedna z najbardziej awaryjnych Scanii. To wóz Euro 5, który nie powinien mieć EGRa, a miał EGR, miał AdBlue, czujniki NOx, przepływomierz spalin, BiTurbo itd. Jedna turbina była stała, a druga na geometrii i cokolwiek się z tym autem nie psuło, to potrafiło unieruchomić pojazd przy najmniejszej awarii.

Po diagnostyce wyszło na jaw, że ktoś wcześniej już wyprogramował EGR w SOPSie, a mimo to klient był przekonany, że wóz wchodzi w tryb awaryjny przez błąd EGR. W rzeczywistości tak nie było – tryb awaryjny został wcześniej usunięty starą metodą.

Sterownik, po zaślepieniu przez poprzedników EGR-a, zaczynał wyliczać nieprawidłowe masy powietrza i sam ograniczał pracę turbiny, dmuchając słabiej. Silnik tracił moc, a kierowca sądził, że to awaria. Tymczasem komputer po prostu „myślał”, że lepiej obniżyć doładowanie, zanim coś się zepsuje.

Szybko zorientowaliśmy się, że standardowy sprzęt diagnostyczny w tym przypadku nie wystarczy. Sterownik EMS S7 ma bardzo rozbudowaną strukturę pamięci – dane zapisane są w kilku miejscach: w zewnętrznej pamięci flash, wewnątrz procesora, w EEPROM-ie itd. Trzeba było wydobyć 100% danych.

Programista miał więc dwie opcje – zdemontować sterownik z bloku silnika, otworzyć go i zalutować do niego kable, albo użyć specjalnego, niestandardowego programatora wraz z oprogramowaniem, które potrafi odczytać więcej danych.

betoniarkascaniaems s7scanii

Po dokonanej analizie tego przypadku, nasz specjalista wrócił z odpowiednim sprzętem, odczytał komplet danych, przeprowadził programowanie i po kilku godzinach wszystko działało jak należy. Sprawa została rozwiązana.

Ale historia na tym się nie kończy…

Po dwóch latach klient postanowił sprzedać betoniarkę i chciał przywrócić ją do oryginału. Zamontowano nowy EGR, wymieniono blok zaworów i poproszono nas o przywrócenie oryginalnego oprogramowania. Kiedy programista przyjechał ponownie, okazało się, że przez ten czas ktoś jeszcze przy sterowniku coś zmieniał. Trzeba było odtworzyć system w taki sposób, aby auto mogło działać w 100% zgodnie z fabryczną konfiguracją Tak też się stało – Scania wróciła do stanu pierwotnego i gotowa była do sprzedaży jako w pełni oryginalny pojazd.

Podobne wpisy